W skrócie
- Służby mundurowe rozbiły zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się nielegalną produkcją wyrobów tytoniowych pod Warszawą.
- Funkcjonariusze zabezpieczyli łącznie 4 miliony sztuk papierosów, które nie posiadały polskich znaków akcyzy.
- Wartość rynkowa przejętego towaru oraz półproduktów idzie w miliony złotych; straty Skarbu Państwa byłyby ogromne.
- Zatrzymano osoby odpowiedzialne za proceder, a na miejscu zabezpieczono specjalistyczne linie produkcyjne.
To był wyjątkowo skuteczny rajd służb mundurowych w okolicach stolicy. Policjanci wspierani przez funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej przeprowadzili zakrojoną na szeroką skalę akcję, której celem było uderzenie w rynek nielegalnych wyrobów tytoniowych. Funkcjonariusze namierzyli profesjonalnie wyposażoną fabrykę, która działała w ukryciu, z dala od głównego zgiełku miasta, ale w bezpośrednim sąsiedztwie Warszawy.
Miliony „lewych” papierosów przejęte
Podczas przeszukania wytypowanej hali, służby natrafiły na ogromne ilości gotowego towaru. Łącznie zabezpieczono aż 4 miliony sztuk papierosów, które nie posiadały wymaganych polskich znaków akcyzy. Towar był gotowy do dystrybucji na czarny rynek, co mogłoby narazić Skarb Państwa na wielomilionowe straty z tytułu nieodprowadzonych podatków. Oprócz gotowych papierosów, na miejscu znaleziono również tony krajanki tytoniowej oraz komponenty niezbędne do produkcji, co świadczy o dużej skali operacji prowadzonej przez przestępców.
Zaawansowana technologia w rękach przestępców
Zaskoczeniem dla śledczych był profesjonalizm urządzeń używanych w nielegalnym zakładzie. Fabryka była wyposażona w nowoczesne linie technologiczne, które pozwalały na masową produkcję wyrobów tytoniowych w warunkach przypominających legalne zakłady przemysłowe. Zatrzymane osoby, które zajmowały się obsługą maszyn oraz logistyką, nie spodziewały się tak szybkiego wkroczenia funkcjonariuszy. Akcja przebiegła błyskawicznie, co pozwoliło na zabezpieczenie dowodów przestępstwa przed ich zniszczeniem lub wywiezieniem.
Co grozi zatrzymanym?
Obecnie sprawa znajduje się w fazie intensywnego śledztwa. Funkcjonariusze KAS oraz policji analizują zabezpieczoną dokumentację oraz telefony, aby ustalić powiązania między członkami grupy oraz kanały zbytu, którymi „lewe” papierosy miały trafiać do odbiorców w Warszawie i okolicznych powiatach. Zatrzymanym grożą surowe kary, w tym wysokie grzywny oraz wieloletnie pozbawienie wolności wynikające z przepisów Kodeksu karnego skarbowego. Służby zapowiadają, że to nie koniec działań wymierzonych w szarą strefę w regionie warszawskim, a walka z nielegalnym handlem tytoniem pozostaje priorytetem dla lokalnych organów ścigania.
Mieszkańcy okolicznych miejscowości, w których doszło do nalotu, mogą odetchnąć z ulgą – likwidacja tak dużego punktu produkcji oznacza znaczące ograniczenie dostępności nielegalnych wyrobów w regionie. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań w tej sprawie w najbliższym czasie.
