W skrócie
- Strażnicy miejscy przeprowadzili zmasowaną akcję kontrolną w rejonie Lasu Kabackiego.
- Łączna suma wystawionych mandatów przekroczyła 11 tysięcy złotych.
- Głównym powodem kar było nielegalne parkowanie w miejscach objętych zakazem wjazdu.
- Funkcjonariusze zapowiadają kolejne patrole, by chronić tereny zielone przed rozjeżdżaniem.
Majowa aura sprzyja wypoczynkowi na świeżym powietrzu, jednak dla wielu warszawiaków weekendowy wypad do Lasu Kabackiego zakończył się wyjątkowo nieprzyjemnie. Podczas gdy jedni korzystali z uroków przyrody, strażnicy miejscy prowadzili intensywne działania w okolicach wjazdów do rezerwatu, wyłapując kierowców, którzy za nic mieli przepisy ruchu drogowego oraz ochronę zieleni. Efektem kilkugodzinnej akcji jest seria mandatów, których łączna wartość przebiła barierę 11 tysięcy złotych.
Największy problem odnotowano w bezpośrednim sąsiedztwie głównych ścieżek prowadzących w głąb kompleksu leśnego. Mimo czytelnego oznakowania, wielu zmotoryzowanych decydowało się na pozostawienie swoich aut na trawnikach, poboczach dróg leśnych oraz w strefach, gdzie wjazd pojazdów mechanicznych jest surowo wzbroniony. Funkcjonariusze podkreślają, że takie zachowanie nie tylko niszczy lokalną roślinność, ale przede wszystkim blokuje drogi pożarowe, które są niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim spacerowiczom.
Mandaty to nie koniec problemów
Dla kierowców, którzy zignorowali znaki zakazu, wizyta w Lesie Kabackim okazała się kosztowna. Wysokość mandatów wahała się w zależności od rodzaju wykroczenia, jednak skala zjawiska była na tyle duża, że łączna kwota kar szybko osiągnęła pięciocyfrowy wynik. Warto przypomnieć, że parkowanie na terenach leśnych jest wykroczeniem, za które grożą nie tylko wysokie kary finansowe, ale w skrajnych przypadkach również odholowanie pojazdu na parking policyjny na koszt właściciela.
Lokalni mieszkańcy Ursynowa od dawna skarżą się na rosnący problem zastawionych autami wjazdów do lasu. Podczas słonecznych weekendów sytuacja staje się szczególnie uciążliwa, gdy parkujące samochody uniemożliwiają swobodne przejście pieszym czy przejazd rowerzystom. Straż miejska zapowiada, że nie będzie taryfy ulgowej. Patrole w rejonie Lasu Kabackiego mają być teraz częstsze i bardziej stanowcze, aby skutecznie odstraszyć osoby, które traktują leśne dukty jak darmowe parkingi.
Władze dzielnicy apelują do wszystkich osób odwiedzających rezerwat o korzystanie z wyznaczonych miejsc postojowych oraz wybieranie komunikacji miejskiej. Las Kabacki to jeden z najcenniejszych przyrodniczo obszarów Warszawy, który wymaga szczególnej ochrony. Zostawienie auta w niedozwolonym miejscu to nie tylko wykroczenie, ale przede wszystkim brak szacunku dla wspólnego dobra, z którego codziennie korzystają tysiące mieszkańców stolicy.
