W połowie października warszawskie spółdzielnie i wspólnoty uruchamiają ogrzewanie, a w mieszkaniach na Żoliborzu, Ursynowie, Bielanach czy Gocławiu zaczyna się coroczny rytuał. W jednym pokoju trzeba uchylać okno, bo grzejnik parzy, w drugim kaloryfer jest letni, a w łazience zimny przez pół dnia. Część mieszkańców od razu dzwoni do administracji, inni próbują kręcić pokrętłem, które od lat nie robi żadnej różnicy.
Dlaczego grzejnik w warszawskim mieszkaniu grzeje za mocno albo wcale i co można z tym zrobić?

Przyczyny są zwykle prozaiczne, a część z nich da się usunąć bez wielkich remontów. Trzeba tylko wiedzieć, co jest częścią mieszkania, a co instalacji całego budynku, bo od tego zależy, kto może przy grzejniku cokolwiek zmieniać.
Termostat na grzejniku to nie włącznik
Na większości grzejników w blokach wisi głowica termostatyczna z cyframi od jednego do pięciu. Wiele osób traktuje ją jak włącznik mocy: przy zimnie kręci na piątkę, przy upale na jedynkę. Tymczasem cyfry oznaczają temperaturę w pokoju, przy której zawór ma się przymknąć. Ustawienie na piątkę nie sprawi, że grzejnik nagrzeje się szybciej, a jedynie że będzie grzał dłużej, aż do bardzo wysokiej temperatury w pomieszczeniu.
Głowica reaguje na temperaturę powietrza wokół siebie. Jeśli zasłania ją gruba zasłona, obudowa grzejnika albo stoi tuż przy nagrzanej ścianie, odczytuje wyższą temperaturę niż w środku pokoju i zamyka zawór za wcześnie. W blokach z podzielnikami kosztów taka głowica ma też wpływ na rachunek, bo grzejnik, który pracuje niepotrzebnie, nalicza jednostki na podzielniku.
Gdy głowica się zacina, a zawór nie reaguje
W starszych mieszkaniach głowice mają po kilkanaście lat. W środku jest element wypełniony cieczą lub woskiem, który z czasem traci czułość. Do tego dochodzi trzpień zaworu, który po latach bez ruchu potrafi się zablokować. Objaw jest prosty: grzejnik jest gorący lub zimny niezależnie od tego, jak ustawi się pokrętło.
Zablokowany trzpień można czasem ruszyć po zdjęciu głowicy, delikatnie naciskając go kilka razy. Jeśli to nie pomaga, trzeba wymienić głowicę albo cały zawór. Przy samej głowicy kłopotu zwykle nie ma, bo zdejmuje się ją i zakłada bez spuszczania wody. Wymiana zaworu wymaga już odcięcia pionu, a to robi administracja budynku. Warszawiacy, którzy szukają części, wpisują w wyszukiwarkę hasło zestawy do grzejników warszawa, i to dobry kierunek: zestaw termostatyczny łączy zawór i dopasowaną do niego głowicę, więc odpada ryzyko, że elementy różnych producentów do siebie nie pasują. Przy zakupie trzeba sprawdzić, czy zawór jest prosty, czy kątowy, jaka jest średnica przyłącza i czy model ma nastawę wstępną, którą instalator ustawia zgodnie z projektem instalacji.
Co wolno zmieniać samemu, a co tylko za zgodą zarządcy
Instalacja centralnego ogrzewania w bloku jest wspólna. Grzejnik i zawór w mieszkaniu to jej część, a nieprzemyślana zmiana w jednym lokalu może rozregulować przepływ u sąsiadów. Dlatego regulaminy spółdzielni i wspólnot zwykle wymagają zgody na wymianę grzejnika, zaworu czy zmianę jego wielkości. Zasady różnią się między budynkami, więc przed jakąkolwiek pracą trzeba zajrzeć do regulaminu albo zapytać administrację.
wymiana głowicy termostatycznej na nową: zwykle bez spuszczania wody i bez dużych formalności, choć warto zgłosić ją administracji,
wymiana zaworu: wymaga odcięcia i spuszczenia wody z pionu, robi to administracja lub wskazany przez nią instalator,
wymiana grzejnika na większy lub inny typ: prawie zawsze za zgodą, bo zmienia bilans instalacji,
przeniesienie grzejnika w inne miejsce: zgoda i najczęściej projekt.
Wiele spółdzielni planuje wymianę zaworów i głowic we wszystkich mieszkaniach jednocześnie, połączoną z regulacją całej instalacji. Taka akcja ma największy sens, bo po wymianie zaworów z nastawą wstępną instalator może zrównoważyć piony i grzejniki na wszystkich piętrach zaczynają pracować podobnie.
Powietrze w grzejniku i inne przyczyny zimnych kaloryferów
Na wyższych piętrach częstą przyczyną zimnego grzejnika jest powietrze, zwłaszcza na początku sezonu, gdy instalacja była latem częściowo opróżniana. Grzejnik jest wtedy ciepły na dole i zimny u góry, czasem słychać w nim bulgotanie. Odpowietrzanie odbywa się małym kluczykiem przez zaworek w górnym rogu, z naczyniem i szmatką pod spodem, do momentu, aż zamiast powietrza poleci woda.
Jeśli grzejnik jest zimny na całej powierzchni, a głowica i zawór działają, problem może leżeć w pionie albo w węźle cieplnym budynku. W takiej sytuacji samodzielne próby niewiele pomogą i trzeba zgłosić usterkę administracji. Dobrze jest przy tym opisać objawy: od kiedy, które grzejniki, czy sąsiedzi mają podobnie. To ułatwia znalezienie przyczyny.
Kilka nawyków, które obniżają rachunek
W mieszkaniu z podzielnikami kosztów dobrze ustawione głowice to realna różnica na rozliczeniu. Ustawienie około trójki w pokojach dziennych, niżej w sypialni i wyżej w łazience wystarcza większości rodzin. Przy wietrzeniu lepiej na kilka minut szeroko otworzyć okno i zakręcić głowicę niż godzinami trzymać uchylone okno nad pracującym grzejnikiem. Meble i długie zasłony odsunięte od grzejnika poprawiają obieg ciepłego powietrza.
Instalatorzy, którzy pracują dla spółdzielni i wspólnot w stolicy, kompletują zawory, głowice i zestawy termostatyczne w hurtowniach branżowych. W oddziałach Onninen można też porozmawiać z działem technicznym o doborze zaworów do konkretnego typu grzejnika, co przy starszych instalacjach pomaga uniknąć pomyłek.
Ciepłe mieszkanie bez przegrzanych pokojów zaczyna się od sprawnej głowicy i dobrze ustawionego zaworu. Parametry zestawów termostatycznych i ich dostępność sprawdzisz na www.onninen.pl.
Artykuł sponsorowany
